Najnowsze Wpisy

akenlima Komentarze (0)
30. marca 2009 21:55:00
linkologia.pl spis.pl
Ostatni raz na rubieży

Obicałam kiedyś komus wrzucić jeszcze jeden odcinek " Młodej lekarki". A, że słowo dane drogie mi jest i w pamięci tkwi ..... Niestety to jest ostatni odcinek powstały dwa lata temu i tyle w nim śmieszności co pewnego też smutku i zamyślenia. Ale sami poczytajcie.

 

 

 

-Dziędobry pani doktor.

- A dziędobry. Co pana sprowadza?

- Sprowadza mię do panidoktór lustracja.

- A na czym się panu zrobiła?

- Na posiedzeniu Podstawowej Organizacji Partyjnej Prawa i Sprawiedliwości w Polskim Radiu, pani doktór.

- Ach - spłoniłam się dziewczęco. - Nie wiedziałam, że taką już mamy.

- Mamy, mamy, pani doktór, towarzysz sekretarz Marcin Wolski jak tylko odnalazł swój stary gabinet, w którym sekretarzował POP PZPR za komuny, wzruszył się okrutnie, kazał odnowić, wydrukować nową papeterię i zasiada teraz jako POP PiS.

- Medycyna niestety jest wobec tego przypadku bezradna - powiedziałam, zachowując ton adekwatnej powagi.

- Medycyna może i tak, ale my nie - zarechotał pacjęt - My musimy panią doktór zmusić do zlustrowania, żeby wykształciuchy się nie śmiały, że w radiu zostały już tylko stare komuchy jak Wolski, Czabański czy Targalski.

Uznałam, że już czas na przejęcie inicjatywy strategistycznej. Inteligentnym fortelem odwróciłam uwagę pacjęta.

- O, ptaszek!

- Gdzie?

Zaaplikowałam narkozę (BUM!). Śmiałym ruchem umieściłam pacjęta na fotelu i przystąpiłam do trepanacji czaszki (wzzzzzzz!). Dokonałam sekcji treści mózgowia (ćplskślpskslślslsplsk). Znalazłam żałosne kompleksy, zawiść i opakowanie po wazelinie. Przeniosłam te ciała obce do autoklawu (zzziut!). Następnie wlałam pacjętowi do głowy litr oleju (chlllust!), umieściłam czaszę czaszki w położeniu pierwotnem i zaszyłam catgutem (ciachciachciachciach).

- Już po wszystkiem, może się pan obudzić! - oznajmiłam.

- Gdzie ja jestem?

- W mojem gabinecie. Przeprowadziliśmy zabieg mający pana wyleczyć z kaczyzmu. Ile pan widzi palców?

- Jeden.

- Dobrze. Co pan myśli o lustrowaniu satyryków?

- Od żartowania to są chyba satyrycy, nie politycy?

- Dobrze. Co pan myśli o obecnej polityce radiokierownictwa?

- No wariaci jacyś się do tego dorwali, najciekawsi ludzie odchodzą, zostają same stare komuchy udające antykomuchów. To na dalszą metę samobójstwo jest przecież.

- Doskonale. Jest pan wyleczony. Nowoczesna medycyna po raz kolejny zatryjomfowała nad wstecznictwem i zabon... zabonbonem. Co ma pan w tej kopercie?

- Druk oświadczenia lustracyjnego, ale to teraz niepotrzebne, bo już zmądrzałem. Dziękuję pani doktór, czuję się o wiele lepiej, rzucę te głupie papiery byle gdzie, na przykład tu na parapet. Do widzenia!

Niestety, ledwie pacjęt opuścił mój gabinet, przez okno weszli komandosi z Centralnego Biura Antylekarskiego, ostrzeliwując się zaciekle (papapapa! ka-buuuum! zzzzzzzonnnk! putatatatataputatatata!). I tak właśnie znalazłam się na tej oto konferencji prasowej poświęconej mojemu usiłowaniu morderstwa dla uzyskania korzyści materialnej o wartości zadrukowanej kartki a cztery.

 

Miłego wekendu życzę.

mariol-mm
1 kropla słów

13 marca 2009
W odpowiedzi na Twój list ........

Dni , kolejne dni kiedy robię swoje nie oglądając się na boki. Walka o spokój  mojego dziecka i mój własny trwa nieustannie. Potrzeba było by ktoś obcy , ktoś stojący z boku poznał sprawę , potrafił ogarnąć a przede wszystkich znał sposób dotarcia w głąb przestraszonego tą sytuacją małego umysłu. Cudowna pani psycholog , którą moje dziecko pokochało od pierwszego spotkania. Na spotkania ,z którą czeka i się cieszy. Podjęła się z powodzeniem próby poukładania tego co rozsypane , wyjaśnienia tego co niezrozumiałe i pokazała mojemu dziecku , że można sobie dać z tym radę bo nie jest samo mając ludzi , którzy go kochają jak ja i ona , jak jego bracia. Dziś rano , gdy po raz kolejny ojciec próbował pomieszać mu w głowie , on ze stoickim spokojem powiedział : „ wiesz tato , wcale nie jesteś mądry i gadasz same głupoty”. Nie cieszy mnie to gdyż dziecko powinno mieć w ojcu oparcie i winien być on dla niego autorytetem ale nie jest. Cieszy mnie natomiast , że moje dziecko przestało się bać mówić to co myśli, co czuje , że się otwiera i domaga normalności i mądrości. Sam wykazując się nią ponad swój wiek. I gdyby mój synek blogował to jemu dziś przyznałabym to wyróżnienie jakim obdarzyła mnie Bea uzasadniając tymi słowami :

 

„Za staż blogowy , za mądrość , za dzielenie się , za bycie. Za bycie mimo ciężkich chwil, za odwagę , za dzielność, za wszystko. „

 

 

  

 

Niedawno myślałam o sobie – Mariolka ależ ty krucha , wrażliwa , przewrażliwiona , delikatna …….nic tylko wzdychać. Nic bardziej błędnego. Trzeba było dostać kopa by ruszyć dupę. I to nawet nie chodziło o mnie bo jak ja dostawałam to wciąż jeszcze spałam jak głupia. A teraz jestem waleczna, silna , nieugięta , konsekwentna , śmiała , dzielna i  gotowa na wszystko dla dobra nas dwojga ( duzi już sobie dadzą radę). Żyjąc przy tym najbardziej jak to jest możliwe normalnie , zachowując dbałość , troskę , ludzkie odruchy, zwykłe czytanie na dobranoc i przytulanie by sen radosny i tylko taki miał miejsce na poduszce małego człowieka. I już nie mam czasu roztrząsać moich schiz , fobii ,  lęków , stanów maniakalnych i depresyjnych. Nie mam na to czasu.

 

Wyróżnić mogłabym każdego mojego  linkowego , bo każdy niesie sobą , swoją osobowością cząstkę wspaniałego człowieczeństwa.  Bea , choć w połowie mojej listy zawsze jest czytana jako pierwsza ( boleję , ze nie zawsze czytam wszystkie komentarze u niej) i ją wyróżniam szczególnie czując siostrzaną duszę , pełną takiej niezwykłej i pozbawionej histerii mądrości. Przy tym z powalającym niejednokrotnie na kolana poczuciem humoru ( Beę czytać z kawą to ryzyko).  Ale Alw był pierwszy więc nie odbiję piłeczki spowrotem.  

 

Chciałam być aby Olga zechciała przyjąć to wyróżnienie. Dzielna kobieta , która nigdy się nie poddaje i nawet kiedy jest spontaniczna to ja odnoszę wrażenie , że nic nie jest przypadkowe , zwykłe czy szare. Olga cała jest zielona, tą zielenią pełną natchnienia i nadziei. A że mam to szczęście znać ją od wielu lat , znać realnie , znać dobrze to wiem co mówię , choć zazwyczaj wiem i tak.

 
mariol-mm
22 rzeka słów

08 marca 2009
Erotycznie

  

 

Spójrz mi w oczy.
Lecz nie gap się.
Dotknij moich myśli.
Ale nie palcem wciskanym przez ucho.
Posmakuj mnie.
Wszędzie.
Umiej się przytulić.
Ufnie.
Zaprowadź moje dłonie w miejsca.
Szczególnie ulubione.
Obejmij mnie.
Czule. 
Ogrzej mnie ciepłem.
Lecz nie spal ogniem.
Weź moje ręce.
Ujmij. 
Poszukaj we mnie nieznanego.
Znajdziesz.
helsteropa : :

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2324252627281
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
303112345

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

hannibal | wariat15 | grzenio | borek-z-leszczyn | jesiotr | Mailing